Kopytka ziemniaczano-dyniowe

Pyszna wariacja na temat swojskich kopytek, z dodatkiem puree dyniowego. Idealne jako samodzielne danie, tak jak u nas, lub jako dodatek do obiadu. Serwowane zarówno na słodko jak i na wytrawnie smakują wyśmienicie. Podałam z masłem i cukrem cynamonowym, na początku miałam obiekcje – jak to, kopytka na słodko? Ale od razu przypominają mi się moje knedle z ciastem ziemniaczanym podawane na słodko i wszystkie obiekcje znikają w siną dal. A Wy jak byście je podali? Może za każdym razem inaczej?

Składniki:

  • 500 g ugotowanych ziemniaków
  • 250 g puree dyniowego
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • mąka pszenna
  • 1 jajko
  • po szczypcie cynamonu, imbiru i gałki muszkatołowej (można pominąć)
Do podania na słodko:
Inne:
  • kwaśna śmietana
  • jogurt
  • sosy mięsne czy grzybowe
  • masło rozmarynowe, szałwiowe

Przygotowanie:

Puree dyniowe winno być mączyte – jeśli jest zbyt wodniste należy je w rondelku odparować z nadmiaru wody. Gęstego puree powinno być 1/3 objętości ziemniaków.

Ugotowane ziemniaki przecisnąć przez praskę. W misce wymieszać ziemniaki z puree dyniowym i ugnieść na dnie miski. Masę podzielić na cztery części, jedną część wyjąć i przełożyć na bok (na pozostałą część masy). W to miejsce dodać mąkę ziemniaczaną (2 łyżki) i mąkę pszenną – tyle, ile miejsca zajmowała odłożona masa ziemniaczano-dyniowa. Dodać jajko, przyprawy i całość zagnieść na gładkie ciasto. Gdyby się kleiło, dodać więcej mąki.

Z ciasta formować wałeczki, lekko je spłaszczać i ciąć na romby. Można również zrobić każde inne kluseczki czy kształty.

Kopytka wrzucać na osolony wrzątek, od momentu wypłynięcia gotować około 3 minut. Łyżką cedzakową wyłowić na półmisek i podawać według upodobań.

Wersja na słodko ze zdjęcia:
Na patelni rozpuścić masło, dodać 2 łyżki cukru cynamonowego i dodać wszystkie ugotowane kopytka. Chwilkę podsmażyć mieszając delikatnie tak, aby wszystkie kopytka były obtoczone w masełku i cukrze. Podawać ciepłe.

Smacznego!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.