Bezy

Uwielbiamy bezy, a w szczególności córcia i mąż. Wymagają staranności i braku pośpiechu a odwdzięczą się pięknym kształtem i śnieżnobiałym kolorem. Zawsze mam pudełeczko w zamrażalniku do którego dokładam białka, a później gdy pojemniczek się zapełni robię bezy. Proporcję zaczerpnęłam ze strony Moje Wypieki, jednak piekę je w niższej temperaturze i troszkę dłużej. Zawsze na porcję białek przypada 1,5 porcji cukru. Jeśli chodzi o sztuki to zazwyczaj białka z dużego jajka ważą około 40 g każde. Nie dodaję do białek ani octu, ani mąki ziemniaczanej – z tego przepisu wychodzą idealne! I nie ukrywam, że do tej roboty idealny będzie robot kuchenny :) I dla otrzymania różnych kolorów można dodać różne barwniki spożywcze, najlepiej w proszku.

Składniki:

  • 4 białka jajka (mogą być mrożone) – razem około 160 g
  • szczypta soli
  • 240 g drobnego cukru

Przygotowanie:

Białka powinny być dobrze oddzielone od żółtek. Mrożone wcześniej rozmrozić. Największą ilość piany otrzymamy z białek w temperaturze pokojowej, a nie schłodzonych. Misa robota powinna być sucha.Białka umieścić w misie miksera i ubić ze szczyptą soli na sztywną pianę. Ważne aby białek nie przebić (oddziela się wtedy woda od białek). Do ubitych na sztywno białek dodawać łyżka po łyżce (!) cukier. To ważne aby się nie spieszyć i dodawać kolejne porcje cukru po rozpuszczeniu poprzedniej porcji. Cukier stabilizuje bezę, usztywnia i wtedy gęsta, sztywna beza jest gwarantowana. Czy cukier dobrze się rozpuścił można sprawdzić rozcierając troszkę piany pomiędzy palcami.

Uszykować blachy z wyposażenia piekarnika i wyłożyć je papierem do pieczenia lub matą teflonową do pieczenia. Bezę przełożyć do worka cukierniczego z ozdobną tylką (u mnie Wilton 1M) i wyciskać bezy na blaszkę pozostawiając niewielkie odstępy.

Jeśli ktoś nie ma tylek, można użyć zwykły woreczek do mrożenia i odciąć róg lub zrobić sobie rękaw z papieru do pieczenia. Można też wykładać bezy łyżką.


Blachy wstawić do piekarnika nagrzanego do 1100C i suszyć 70 min (większe bezy troszkę dłużej – warto wtedy jedną spróbować). Ja suszę kilka blach razem z funkcją termoobiegu. Po tym czasie piekarnik wyłączyć, ale pozostawić blachy do całkowitego ostudzenia.

Gotowe bezy przechowywać w szczelnym suchym pojemniku.

Smacznego!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.