Pierogi z wiśniami

Wiśnie w tym roku obrodziły, z czego bardzo się cieszę. Partiami robimy zbiory – na razie na codzienny użytek zrywamy wiśnie, które bez problemu jesteśmy w stanie oberwać stojąc pod drzewem. I jak sezon wiśniowy to nie mogło obejść się bez pierogów z wiśniami. Wiśnie wydzielają bardzo dużo soku, więc przed zapakowaniem w pierogi obtaczam je w mące ziemniaczanej – po ugotowaniu sok nie pryska i podczas gotowania gdy pierogi się czasem rozkleją farsz również nie wypływa. Pierogi z wiśniami podajemy tak jak lubimy – ze słodką śmietanką, obsypane cukrem lub z jogurtem greckim. U mnie jeszcze dodatkowo podrumienione płatki migdałów. Do tych pierogów użyłam ciasta pierogowego na maślance, spróbujcie takiego lub wykorzystajcie swoje ulubione :)

Składniki:

Farsz wiśniowy:
  • około 1 kg wydrylowanych wiśni
  • 1/2 szklanki cukru
  • 3-4 łyżki mąki ziemniaczanej
Wydrylowane wiśnie zasypać cukrem i odstawić na czas przygotowania ciasta pierogowego. Następnie wiśnie przecedzić (sok zachować do spożycia) i wymieszać z mąką ziemniaczaną, tak aby wiśnie były nią pokryte.
Ciasto pierogowe na maślance:
  • 1/2 kg mąki
  • do 1/2 l maślanki (dałam letnią)
  • 1/2 łyżeczki soli

Przesiać mąkę z solą do misy miksera lub na stolnicę, partiami dolewać maślankę i wyrobić miękkie, elastyczne ciasto, które nie będzie kleiło się do rąk. Ilość maślanki zależy od wilgotności mąki. Dobrze wyrobione ciasto po naciśnięciu jest elastyczne. Ciasto przykryć ręczniczkiem lnianym lub przykryć miską i zostawić aby odpoczęło na około 20-30 min.

Przygotowanie:

Gotowe ciasto podzielić na części, wałkować na grubość wg upodobań (wałkowałam troszkę grubiej aby wiśnie podczas gotowania nie wyciekały) na stolnicy oprószonej mąką, wykrawać koła szklanką. Na każde kółko nakładać po kilka wiśni, zlepić brzegi pieroga (lepię palcami). Gotowe pierogi odkładać na tacę obsypaną mąką.

Pierogi najlepiej gotować w szerokim rondlu w wodzie z dodatkiem soli. Wrzucać pierogi partiami na wrzątek, uważając aby nie przykleiły się do dna. Gotować około 4 min od wypłynięcia.

Pierogi podałam z jogurtem greckim, obsypane delikatnie cukrem i posypane podprażonymi płatkami migdałów.

Pierogi można też mrozić – układać jeden obok drugiego na tacach obsypanych mąką, tace umieścić w zamrażalniku. Po zamrożeniu, pierogi już można przełożyć z tac do jednego woreczka i umieścić z powrotem w zamrażalniku.

Smacznego!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.