Konfitura wiśniowa (z owoców po soku wiśniowym z sokownika)

Sokiem wiśniowym z sokownika w ubiegłym tygodniu zakończyłam sezon przetworów wiśniowych, spiżarka znów zapełniona została domowymi konfiturami, dżemami, wiśniami w syropie i sokami. Po odciągnięciu soku zawsze staram się jeszcze zagospodarować miąższ, a wiśnie się świetnie do tego nadają – w ten sposób powstaje konfitura wiśniowa, długo smażona – resztkowa, ale jeśli robicie soki w sokowniku warto wykorzystać również i pozostały miąższ. Część konfitury zamknęłam w słoiczkach, a część wykorzystałam w tych bułeczkach drożdżowych. Polecam serdecznie :)

Składniki:

  • 1 kg wiśni po odciągnięciu soku z sokownika
  • 0,5 kg cukru
  • 0,5 szklanki wody

Przygotowanie:

Wiśnie z sokownika po odciągnięciu soku przetrzeć przez sito, tak aby pozbyć się pestek. W szerokim rondlu umieścić cukier i wodę, zagotować gęsty syrop. Do gorącego syropu przełożyć przetarty miąższ z wiśni, zagotować, skręcić moc palnika i smażyć konfitury do zgęstnienia. Podczas smażenia unikać intensywnego mieszania, tylko mieszać poruszając garnkiem. Smażenie rozłożyć sobie na raty i smażyć przez 2-3 dni – zagotować wiśnie, smażyć kilkanaście minut i pozostawić do ostudzenia. Smażenie powtórzyć kilka razy. Konfitura będzie gęstniała również podczas studzenia.

Gotową gorącą konfiturę przełożyć do wyparzonych i wypieczonych wcześniej słoiczków, zakręcić wieczka i odstawić do góry dnem. Konfitur nie trzeba pasteryzować, lecz ja dla pewności zawsze pasteryzuję 15 min tradycyjnie w wodzie, licząc czas od zagotowania się wody w garnku.

Smacznego!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.