Chleb delikatny na zakwasie

Dwa lata temu pierwszy raz spróbowałam swoich sił w pieczeniu chlebów za zakwasie – zakwas nie chciał ze mną współpracować, szybko mi pleśniał a kolejne próby jego hodowli skutecznie pomniejszały moją motywację. Musiały minąć dwa lata aby w moim domu pojawił się zaczątek Leona – wiekowego zakwasu z tradycją przesyłania sobie suszonego ów Leosia. Nie dowiedziałam się w końcu czy aż tak wiekowy on jest, czy może Leon to stan ducha i wiara w jego możliwości. Nie ważne zresztą. Ważne, że Leoś ze mną współpracuje, chleby rosną bez drożdży a ja znów cieszę się możliwością pieczenia chlebów za zakwasie. Dziś przedstawiam Wam zatem ponownie chleb tzw. delikatny na zakwasie. Pierwszy raz piekłam go dwa lata temu, możecie zobaczyć – specjalnie nie usuwam postu aby został na pamiątkę. Korzystałam z przepisu znalezionego na blogu Danusi Co mi w duszy gra, lecz już teraz mądrzejsza o dwa lata dokonałam lekkich zmian.

Składniki:

  • 230 g aktywnego zakwasu żytniego
  • 150 g letniego mleka
  • 100 g letniej wody
  • 140 g mąki żytniej jasnej 
  • 400 g mąki pszennej typ 550 lub pszennej chlebowej 750
  • 1 płaska łyżeczka soli morskiej 
  • opcjonalnie nasiona do posypania
  • opcjonalnie szczypta drożdży przy młodym zakwasie

Przygotowanie:

Do misy (u mnie misa miksera) wlać zakwas, mleko i wodę – wymieszać. Dodać obie mąki i wyrobić ciasto. Dać chwilkę odpocząć ciastu około 10 min, następnie dodać sól i jeszcze raz wyrobić ciasto.
Ciasto w misce przykryć lnianym ręcznikiem i zostawić do wyrośnięcia na trzy godziny, w międzyczasie dwa razy je składając lub mieszając – co godzinę.

Następnie ciasto włożyć do formy – przełożyłam do żaroodpornej keksówki wysmarowanej olejem i wysypanej mąką, zostawić do podwojenia objętości w temperaturze pokojowej lub w lodówce (garował w lodówce przez całą noc).
Piekarnik rozgrzać do temperatury 200oC z opcją góra-dół i wstawić formę z chlebem (bezpośrednio przed pieczeniem można chleb naciąć – pęknięcia będą wtedy kontrolowane), piec 60 min.  Przed wstawieniem chleba można boki piekarnika spryskać wodą, lub na dno piekarnika wrzucić kilka kostek lodu – chleb będzie się piekł w towarzystwie pary wodnej, a skórka będzie chrupiąca. Na ostatnie 10 min można chleb wyjąć z formy i dopiekać już bez formy. Upieczony chleb postukany od spodu wyda głuchy odgłos. Chleb wystudzić na kratce.
Smacznego!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.